RECENZJA BB vs. PYRA (64-63)

logo-1.1_Strona_06

 

Sobotni mecz III ligi BB uzmysławia nam jak dalece trudno zaprogramować koszykarski wynik. Graliśmy na swoim terenie. Do końca nie mogliśmy być niczego pewni. Teraz garść prostych statystycznych obserwacji. Zgodnie ze starą szkołą, jeśli drużyna zwycięża nie obowiązuje okres ochronny. Zatem sporo krytycznych uwag poprzedzonych danymi: PROTOKÓŁ MECZOWY, PLUS/MINUS ZAWODNIKA, PLUS/MINUS ROTACJI

 

KOMENTARZ:

 

1) Nie zbudowaliśmy przewagi na zbiórce i w zdobyczach ze strefy łatwych punktów. Nasi rywale to 18-19 latkowie. Młodzieńcy o skromnych fizycznie parametrach. Potrafili nas umiejętnie zastawić na zbiórce. Potrafili przedostawać się pod naszą obręcz i zdobywać stamtąd punkty.

 

2) Ogólny obraz meczu był niezwykle chaotyczny. Popełniliśmy 30 strat, rywal niewiele mniej bo 29. Oczywiście koncentrujemy się na naszych błędach. W tym meczu mieliśmy duże problemy na rozegraniu. Kolejni rozgrywający nie spisywali się najlepiej. Do problemów w panowaniu nad piłką należy dorzucić brak pewności i nie generowanie oczekiwanych przewag na boisku. W tym meczu problemem naszej drużyny było proste przeprowadzenie piłki przez linię połowy, czyli absolutne minimum.

 

3) W ujęciu EVAL indywidualnie najlepsi w meczu: Marcin Nowaczyk (+21), Leszek Kulczyński (+20), Salim Hamdaoui (+8), pozostali zawodnicy oscylowali w okolicach statystycznej nieobecności podczas meczu (od -2 do +2). Aleksander Kapral minus siedem.

 

4) Jest problem z ofensywą naszego zespołu. Nie chcemy brać odpowiedzialności rzutowej. W tym meczu nie mieliśmy żadnej strzeleckiej alternatywy do Marcina Nowaczyka. Na tym tle wypada docenić juniorów starszych z PYRY. Poznańska młodzież grała rozstrzelonym atakiem na nie swoim terenie i nikt nie powstrzymywał ręki.

 

5) Dodatkowe trzy momenty naszej drużyny. Pierwszy to powrót po stracie w którym wziął udział tylko jeden zawodnik, zresztą rozgrywający winowajca straty. Gracz PYRY autor przechwytu, w sytuacji niemal sam na sam nie trafił, po chwili nadbiegł jego kolega w roli czyściciela i znowu nieskutecznie poprawił. Udana była dopiero druga dobitka. Wszystko to działo się przy absolutnie biernej asyście czterech zawodników BB, którzy nie powrócili do obrony. Drugi moment to podanie spod kosza przez połowę boiska w plecy niezorientowanego zawodnika. Trzeci moment to przedwczesny rzut za 3 punkty bez dojechania do końca z czasem gry. Rzut był niecelny. Nastąpiła zbiórka rywali, mogliśmy na finiszu przegrać przez niefrasobliwość taktyczną. Trzy opisane sytuacje dotyczą takich kwestii jak brak dyscypliny taktycznej, niefrasobliwość poczynań. Koszykówka to gra nawyków i automatyzmu. Przed naszym sztabem szkoleniowym ciężkie wymagania. Doraźnie sytuację może poprawić powrót Tomasza Balcerka (zagrożony – dziś operacja kolana) i Marcina Kowalskiego. W najbliższym czasie czeka nas wyprawa na dwa mecze do Konina. BOMBARDIERZY jesteśmy z Wami!

Pozostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany aby wysłać komentarz.